wtorek, 24 lutego 2015

Chcesz pisać? To pisz!






No i stało się. 
Pierwsza myśl po uruchomieniu komputera: skasuję herbatę, bo i tak nikt nie czyta, nie mam na to weny, ani natchnienia. Ale po zalogowaniu się, po przejrzeniu dotychczasowych postów tak jakoś żal mi się zrobiło tych tekstów, są w nich moje emocje, głębsze lub płytsze refleksje i poglądy. Z każdym czytanym postem pamiętam gdzie aktualnie byłam, jak się czułam i co działo się wokół mnie. Założyłam ten blog (tego bloga??) z myślą o poukładaniu sobie w głowie (stwierdziłam, że na pisanie pamiętnika jestem już chyba za stara), bo zwyczajnie chciałam się przekonać czy rzeczywiście jest tak, że patrząc na to co się pisze nabywa się dystansu do siebie i otoczenia. 

No więc jest. 

Dzięki pisaniu udaje mi się utrzymać porządek w myślach, baczniej obserwować otoczenie i zbierać przeróżne refleksje. Czasami bywa tak, że jestem przekonana iż na pewne sprawy nie mam jasnego poglądu, po czym siadam przed laptopem i cisnę spontanicznie jakiś tekst - czytając go, dziwię się często, że akurat to miałam na myśli. To bardzo ciekawe doświadczenie i jeśli jest tu ktoś, kto faktycznie czyta moje wpisy (i nie jest mną :D) to polecam Ci ten sposób na zrobienie  wiosennego porządku w głowie i w duszy, a przekonasz się, że pisanie naprawdę uwalnia endorfiny!


foto: pinterest.com

5 komentarzy:

  1. Warto pisać :)
    To jakoś tak odstresowuje- przynajmniej mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie od dziś wiadomo, że wszystko z nas uchodzi, gdy się wygadamy. Z pisaniem jest tak samo. Ja nie muszę robić porządku. W mojej głowie panuje wieczny bałagan, ale wiem dokładnie gdzie co jest i jak się trzyma. Ale pisanie już samo w sobie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie kasuj.
    Po pierwsze to zniszczenie tego co stworzyłaś.
    Po drugie to zaprzepaszczenie przyszłych wpisów.
    A po trzecie to odebranie czegoś innym.
    Trafiłam tu dzisiaj, przez całkowity przypadek. Przeczytałam ten wpis, a potem pochłonęłam kolejne.
    Chciałabym tu wracać i móc czytać kolejne przemyślenia.
    Spodobały mi się, przemówiły do mnie i mnie uspokoiły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jestem zdania, żeby nie kasować. Faktycznie blog potrafi zabrać sporo czasu, jednak dobrze czasem wrócić do tego co się kiedyś napisało, żeby stwierdzić jak głupim czy też mądrym się było. Na jakimś innym blogu przeczytałam, że skasowałaś facebooka i to akurat uważam za świetne posunięcie (chociaż sama na razie mam za mało odwagi na to, jakoś przeraża mnie fakt brak kontaktu z ludźmi, zwłaszcza jeśli chodzi o uczelniane sprawy), ale jak dla mnie pisanie bloga rozwija, pozwala pozbierać myśli, uporządkować je, a czasem pozbyć się ich nadmiaru :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Wam za te miłe słowa! Rzeczywiście w głowie robi się jakoś tak klarowniej kiedy człowiek raz w tygodniu zrzuci z siebie co niektóre myśli.
    Pozdrawiam Was ciepło i życzę miłego, dalszego czytania!

    OdpowiedzUsuń