wtorek, 7 lipca 2015

Zatracenie








Przyznam szczerze, że tak bardzo zatraciłam się w przepięknej aurze lata, że nie zaglądałam do Was od dłuższego czasu. 
Nie znaczy to, że o Was nie myślę - wręcz przeciwnie! Myślę sobie ostatnio jak bardzo kocham ludzi, kocham życie i kocham siebie! W moim ciele ostatnimi czasy zamieszkały miliony endorfin - skrzydlate, małe, błękitne stworki (nic nie poradzę, wyobraźnia działa), które uroczo łechtają mnie po duszy. 

Czytam inspirujące książki, słucham przepięknej muzyki, patrzę na cudowne fotografie i spotykam niesamowitych ludzi, od których bije tyle pozytywnych emocji, że chciałoby się tańczyć. 
Wspominając własne lęki, stany depresyjne i bezsilność - towarzyszące mi w ubiegłym roku - wreszcie czuję, że to już dawno poza mną i z uniesioną głową oraz uśmiechem na twarzy pewnie idę przed siebie, nie oglądając się wstecz. 

Przed tygodniem skończyłam mój upragniony wiek 
(trzydziestka, juhu!) i nareszcie czuję, że moje życie zmierza we właściwym kierunku. Ze spokojem w sercu i w głowie śmiało mogę sobie życzyć miłości, nareszcie czuję, że jestem na nią gotowa...

I Wam, Kochani, również tego życzę! 



foto: my instagram




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz